Obiecałam, że już nigdy się do ciebie nie odezwę, ale nie
sądziłam, że trzymanie się tych słów będzie aż tak trudne. Wiedziałam, że nie
zapomnę od razu, ale myślałam, że z czasem będzie mi lżej, a nie jest.
Myślałam, że robiąc to, będziesz próbował mnie zatrzymać. Myliłam się. Znowu
się łudziłam. Próbuję zapomnieć, naprawdę próbuję. Chcę zniszczyć wszystkie
wspomnienia związane z tobą, ale nie jest to łatwe, gdy wszystko mi Cię
przypomina. Ktoś o tobie mówi, przypominają mi o tobie miejsca, słyszę
piosenkę, którą ty mi pokazałeś, oglądam film, który mieliśmy obejrzeć razem.
Wspominam zamiast zapomnieć. Cierpię zamiast odpuścić. Czasami zastanawiam się
czy ty też pamiętasz te wspólne momenty w naszym życiu? Te szczęśliwe chwile, w
których zawsze się do mnie uśmiechałeś. Momenty, w których mówiłeś mi słowa,
których nigdy nie zapomnę. Wszystkim moim bliskim potrafię dać wspaniałe rady,
które zmieniają ich życie na lepsze, ale sama nie potrafię sobie doradzić,
pomóc. Mam bliskie osoby, które zawsze mnie wesprą, ale nawet one nie dają rady
wyplątać mnie z tej sytuacji. Nawet dla nich ten człowiek jest niezrozumiały.
Nawet dla mnie. Mimo że wiem o nim więcej niż ktokolwiek inny, to nie potrafię
go zrozumieć. Kiedyś chciałam wiedzieć jeszcze więcej. Dzisiaj żałuję, że wiem
chociaż tyle. Właśnie to sprawia, że nie potrafię pogodzić się z jego utratą.
Jeszcze bardziej boli świadomość, że już nigdy nie będzie tak samo i możliwe,
że nigdy więcej nie zamienimy ze sobą żadnego słowa.
Kiedyś unikałam naszych rozmów. Dzisiaj to za nimi najbardziej tęsknię.
Kiedyś unikałam naszych rozmów. Dzisiaj to za nimi najbardziej tęsknię.