czwartek, 13 listopada 2014

Kochałam.

Kochałam Twój uśmiech,
Kochałam Twój głos,
Kochałam, gdy okrywałeś mnie bluzą, gdy padał deszcz,
Kochałam, gdy zawsze mnie rozśmieszałeś,
Kochałam Twoje słowa,
Kochałam Twoją bliskość,
Kochałam Twoje pocałunki,
Kochałam to, że traktowałeś mnie wyjątkowo,
Kochałam to, że byłeś przy mnie,
Kochałam z Tobą rozmawiać,
Kochałam oglądać z Tobą filmy,
Kochałam, gdy mówiłeś mi o sobie,
Kochałam, gdy mieliśmy nasze tajemnice,
Kochałam każdy moment z Tobą,
Kochałam Ciebie,
Kocham nadal...
Tylko dzisiaj już nie ma tego wszystkiego,
Nie widzę Twojego uśmiechu,
Nie słyszę Twojego głosu,
Nie okrywasz mnie bluzą, gdy pada,
Nie rozśmieszasz mnie,
Nie całujesz,
Nie traktujesz wyjątkowo,
Nie ma Cię przy mnie,
Nie rozmawiasz ze mną,
Nie oglądasz ze mną filmów,
Nie mówisz mi o sobie,
Nie mamy wspólnych tajemnic,
Nie mam żadnego momentu z Tobą,
Nie mam Ciebie,
A mimo to wciąż Cię kocham.
Dlaczego minęły wszystkie nasze wspólne chwile, a została miłość?
Dlaczego  wciąż Cię kocham, gdy mnie ranisz?
Dlaczego nie potrafię zapomnieć?
Nie znam odpowiedzi.
Może nawet nie ma żadnej odpowiedzi.
Miłość to dziwne uczucie.
Czasami jest prawdziwa, a czasami fałszywa.
Czasami jest wzajemna, a czasami nieodwzajemniona.
Czasami odchodzi po krótkim czasie, a czasami zostaje na zawsze.
Czasami jest szczęściem, a czasami boli.
Mnie boli.
Cholernie boli.